czwartek, 7 marca 2013

Duża pupa = dużo zdrowia



 Kobieco zaokrąglona figura od teraz nie będzie się już tylko kojarzyła z kształtną gruszką ale i ze zdrowiem. Jak wynika z badań oxfordzkich naukowców, kobiety obdarzone dużą pupą mniej chorują. A dokładnie mają mniej problemów z sercem i układem krążenia oraz chorób metabolicznych, np. cukrzycy, niż panie, u których tłuszczyk gromadzi się wokół talii, a nie na biodrach. Wynika to z tego, że tłuszcz, który gromadzi się w okolicach bioder zawiera czynnik przeciwzapalny, który pomaga chronić naczynia krwionośne.

Oksfordzcy uczeni sugerują nawet, że nie dość, iż nie należy walczyć z pełnymi kształtami (pod warunkiem, że krągłości przybywa w biodrach i udach ), ale wręcz warto wyhodować sobie tam nieco tłuszczyku. Naukowcy ostrzegają, że zbyt mała ilość tkanki tłuszczowej w tym miejscu może prowadzić do problemów z metabolizmem i gospodarką ciała.
Po takiej wiadomości, chyba żadna z nas nie będzie sobie musiała dziś odmówić ciasta albo czekolady.
Pod warunkiem, że pójdzie tylko i wyłącznie w pupę ;)


Dołączam Wam kilka zdjęć z najsłynniejszymi tyłeczkami. Ich posiadaczki na pewno nie mają problemów ze zdrowiem :)















6 komentarzy:

  1. cudowne pocieszenie! w takim razie zjem dzisiaj jeszcze jedną czekoladkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego wynika, że moje złamane serce nie ma nic wspólnego z olbrzymimi pośladkami? Super! To oznacza, że nieudane życie towarzyskie ma jakieś bardziej negatywne podłoże. Moja droga blogerko Saro, czy z tego wynika, ze tłuszczyk znajdujący się w innym miejscu naszego ciała, niż w okolicach bioder, nie zawiera czynnika przeciwzapalnego i nie chroni naszych naczyń krwionośnych?

    OdpowiedzUsuń
  3. to jak miód na moje serce Saro :P

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie ja jestem baaaaardzo zdrowa! :D

    OdpowiedzUsuń