poniedziałek, 25 marca 2013

Motywacja

Witajcie,
jak tam z Waszą kondycją? Udało Wam się dzisiaj poświęcić trochę czasu na sport? Albo może dopiero zamierzacie poćwiczyć? Ja byłam dzisiaj na Pilatesie. Gorąco polecam te ćwiczenia, są relaksujące a zarazem mają korzystny wpływ na sylwetkę. Każdy z Was może wykonać je samodzielnie w domu.


Wrzucam Wam filmik z podstawowymi ćwiczeniami Pilatesa. Przekonacie się, że to nic trudnego a daje satysfakcję. Enjoy!

                                       


 Dla zmotywowania tych, którzy wieczór wolą spędzić przed telewizorem wrzucam pewien obrazek ; )


                                     

niedziela, 24 marca 2013

Magia herbaty

Witajcie kochani!
Pewnie tak jak ja czekacie niecierpliwie na to, by nadeszła w końcu wiosna. Nie tylko ta kalendarzowa ale ta prawdziwa, słoneczna i pachnąca, kiedy od samego patrzenia za okno robi się cieplej w środku. Niestety obawiam się, że na tą długo wyczekiwaną i wymarzoną wiosnę przyjdzie nam jeszcze poczekać. Na pocieszenie, napiszę dziś trochę o różnych rodzajach herbatek. Bo przynajmniej dla mnie, nie ma nic przyjemniejszego od kubka gorącej herbaty w taki chłodny i mroźny wieczór jak dzisiejszy.




Herbata czarna

Wśród wielu głosów dotyczących walorów innych gatunków herbat, ta najczęściej wybierana, bo stanowiąca aż 80% wyborów konsumentów na świecie – wciąż bywa niedoceniana. Mimo, że w porównaniu z resztą mieszanek zawiera najmniej cennych antyoksydantów, posiada inne, wyjątkowe właściwości. Badania dowodzą, że w procesie fermentacji  powstają teaflawiny i tearubiginy, które mają równie dobroczynny wpływ na nasz organizm co antyoksydanty. Właściwości czarnej herbaty wielu z nas poznało już w dzieciństwie, kiedy to na przeziębienie babcie serwowały nam ją z miodem i cytryną, a na bóle brzucha mocną i niesłodzoną. Czarna herbata działa rozgrzewająco i bakteriobójczo, a regularnie pita poprawia koncentrację i sprawność myślenia, wpływa również korzystnie na układ krwionośny.



Herbata zielona

Znana z ogromnej zawartości antyoksydantów oraz swoich właściwości antybakteryjnych jest ceniona przede wszystkim w Chinach i Japonii, a w ostatnich latach zdobywa również serca europejskich konsumentów. Znawcy podkreślają jej leczniczy wpływ na zaburzenia trawienne, bóle głowy, a także problemy ze wzrokiem czy zatrucia alkoholowe. Napar z zielonej herbaty bogaty jest w minerały i mikroelementy, takie jak: żelazo, cynk, potas, sód i wapń, nie brak mu również witamin. . Zawarty w niej fluor wzmacnia kości i zapobiega próchnicy zębów. Już dwie filiżanki dziennie mają znaczący wpływ w zapobieganiu chorobie Alzheimera, pomagają również obniżać poziom cholesterolu.

Badania dowodzą również, że zawarte w zielonej herbacie katechiny zapobiegają i łagodzą stany zapalne jamy ustnej, co znalazło odzwierciedlenie w obniżonym aż o 22% występowaniu próchnicy zębów u dzieci, które przez 5 lat codziennie po obiedzie wypijały filiżankę tego naparu. Zielona herbata polecana jest również osobom dbającym o linię, gdyż zawarte w niej polifenole stymulują organizm, regulując procesy trawienne i przyspieszając przemianę tłuszczu w energię.

Herbata czerwona

Na szczególną uwagę zasługuje Pu-Erh – odmiana, powstająca w wyniku powolnej fermentacji. Przez Amerykanów zwana jest niszczycielem tłuszczu – badania dowiodły bowiem, że wypijanie kilku filiżanek dziennie u 88% osób spowodowało spadek wagi między 3,2 a 10,8 kg przy zachowaniu dotychczasowej diety! Lekarze podkreślają jej korzystny wpływ na wątrobę, obniżanie poziomu cholesterolu, wzmacnianie odporności. Wspaniale oczyszcza organizm z toksyn. Zawiera wiele korzystnych dla zdrowia składników, takich jak: garbniki, alkaloidy, flawonoidy, minerały oraz witaminę C.

Herbata biała

Już kilka lat temu została okrzyknięta eliksirem młodości. Wszystko to ze względu na zawartość polifenoli, które zwalczają w naszym organizmie sprzyjające starzeniu wolne rodniki. Okazuje się, że filiżanka białej herbaty zawiera ich 12 razy więcej niż szklanka soku pomarańczowego. Spośród wszystkich herbat ma również najsilniejsze działanie antyoksydacyjne i antymutagenne, polecana jest więc przede wszystkim osobom, w których rodzinach występowały nowotwory. Biała herbata stanowi również bogate źródło witaminy C oraz kofeiny, warto więc, by spożywały ją osoby, które intensywnie pracują umysłowo, zwłaszcza w czasie upałów. Napar z tej drogocennej odmiany jest wspaniałą alternatywą dla kawy – jest bowiem dużo zdrowszy, a pobudza podobnie mocno, redukując również napięcie i stresy.

Ja najbardziej preferuję białą i zieloną. A jaka jest Wasza ulubiona herbatka? :)


niedziela, 17 marca 2013

Co na kaca?

Obudziłeś się z nieznośnym bólem głowy, pustynią w ustach i karuzelą w żołądku? Pojawiają się wyrzuty sumienia, dotyczące zbyt dużej ilości wypitego dnia poprzedniego alkoholu oraz zastanawianie się jak przeżyć syndrom dnia następnego. Uświadamiasz sobie, że masz kaca i dociera do Ciebie, że ten dzień będzie stracony na leżenie w łóżku oraz bieganie do toalety. A może jeszcze nie wszystko stracone. Wystarczy wypróbować kilka sprawdzonych sposobów i może okaże się, że któryś z nich jest receptą na zatrucie alkoholowe.

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, by pić dużo wody mineralnej. Poza tym, możesz spróbować:

1. zjeść solidną dawkę miodu, lub winogron (o ile to oczywiście możliwe). To powinno postawić Cię na nogi

2. jeśli jesteś w stanie to warto zjeść jakiś ciepły, wysokokaloryczny posiłek

3. kefiru lub czegoś kwaśnego

4. ciepłego rosołku

5. soku pomidorowego

6. jeśli dasz radę zwlec się z łóża, warto wybrać się na spacer albo wysilić się na trochę aktywności fizycznej. Wraz z potem odejdą toksyny. Wraz z tlenem wróci "życie" do komórek.

7. niektórzy preferują metodę klin klinem, czyli po prostu leczą kaca tym czym się zatruli ;)

Na przyszłość, przed imprezą warto pamiętać o tym, by ' pić z głową', czyli kontrolować ilość spożywanego alkoholu, nie pić na pusty żołądek oraz główna zasada- nie mieszać różnych alkoholi.

piątek, 15 marca 2013

Alternatywa dla lakieru


 Naklejki do paznokci marki Essie, to nowa alternatywa dla lakieru do paznokci. Naklejki, czyli stickery
możemy znaleźć w różnych wersjach. Od eleganckich po bardziej drapieżne. Znajdują się tu np. figury geometryczne, zwierzęce desenie albo po prostu klasyczne kolory. W opakowaniu znajduje się 12 różnych wzorów stickerów, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Podobno naklejki mają wyjątkowy połysk oraz są bardzo trwałe, wytrzymują około 10 dni. Jak dla mnie bomba! Jest to świetna alternatywa dla długoschnących i szybkoodpryskujących lakierów. Wystarczy poświęcić kilka minut przed imprezą na naklejenie stickera na paznokcie i manicure już gotowy do wyjścia. A Wam jak się taki pomysł podoba? :)

Naklejki można kupić w drogeriach Douglas i SuperPharm. Jedno opakowanie kosztuje około 35 zł.

środa, 13 marca 2013

Domowe maseczki

  Moją dzisiejszą propozycją dla Was są maseczki do twarzy. W ich skład wchodzą łatwo dostępne produkty, a wykonanie jest banalne. Dlatego każdy z nas może poświęcić kilka minut i zrobić coś przyjemnego i pożytycznego dla swojej buzi. Maseczki mają działania odżywiające, rozświetlające oraz potrafią poprawić humor nawet w taki ponury dzień, jak dzisiejszy.

Oto kilka przepisów:

Maseczka malinowa

Maliny to doskonale źródło witamin C i E oraz kwasów owocowych, które doskonale wygładzają skórę. Rozgnieć 4 łyżki malin, dodaj do nich łyżeczkę miodu i słodkiej śmietanki. Wszystko dokładnie wymieszaj. Nanieś miksturę na twarz i po 15 minutach spłucz letnią wodą. Taka maseczka ściągnie tłuste partie skóry, a nawilży te suche.



Nawilżająca miodowa maseczka

Wymieszaj dwie łyżki miodu z dwiema łyżeczkami mleka lub słodkiej śmietanki. Rozprowadzić po twarzy, szyi i pozostaw na 10 minut. Spłucz letnią wodą.



Maseczka z mąki

Zmieszaj 2 łyżki mąki z łyżką miodu. Do mieszanki dolewaj herbatę rumiankową, aż powstanie pasta. Ta maseczka do cery mieszanej powinna być na skórze 15 minut. Oczyszczanie twarzy i wygładzanie cery to główne zadanie tej cudownej mikstury.

Maseczka ogórkowa

Świeżego ogórka obieramy ze skórki i ścieramy na drobnej tarce (skórki nie wyrzucamy). Dodajemy 2 łyżki płatków owsianych oraz ubite na sztywną piankę białko. Mieszamy i nakładamy na twarz na 10 minut. Zmywamy wodą mineralną, osuszamy i przecieramy skórką z ogórka. Ta maseczka rozświetla cerę, zmniejsza widoczne przebarwienia i zamyka rozszerzone pory. Doskonale odświeża i matuje nadmiernie przetłuszczającą się skórę.


czwartek, 7 marca 2013

Duża pupa = dużo zdrowia



 Kobieco zaokrąglona figura od teraz nie będzie się już tylko kojarzyła z kształtną gruszką ale i ze zdrowiem. Jak wynika z badań oxfordzkich naukowców, kobiety obdarzone dużą pupą mniej chorują. A dokładnie mają mniej problemów z sercem i układem krążenia oraz chorób metabolicznych, np. cukrzycy, niż panie, u których tłuszczyk gromadzi się wokół talii, a nie na biodrach. Wynika to z tego, że tłuszcz, który gromadzi się w okolicach bioder zawiera czynnik przeciwzapalny, który pomaga chronić naczynia krwionośne.

Oksfordzcy uczeni sugerują nawet, że nie dość, iż nie należy walczyć z pełnymi kształtami (pod warunkiem, że krągłości przybywa w biodrach i udach ), ale wręcz warto wyhodować sobie tam nieco tłuszczyku. Naukowcy ostrzegają, że zbyt mała ilość tkanki tłuszczowej w tym miejscu może prowadzić do problemów z metabolizmem i gospodarką ciała.
Po takiej wiadomości, chyba żadna z nas nie będzie sobie musiała dziś odmówić ciasta albo czekolady.
Pod warunkiem, że pójdzie tylko i wyłącznie w pupę ;)


Dołączam Wam kilka zdjęć z najsłynniejszymi tyłeczkami. Ich posiadaczki na pewno nie mają problemów ze zdrowiem :)















wtorek, 5 marca 2013

Ku przestrodze



  Dziś skupię się na tym, jak się nie odchudzać.
Ponieważ w sieci istnieje wiele artykułów na temat odchudzania oraz różnorodnych diet.Starając się zrzucić wagę, powinniśmy kierować się przede wszystkim regułami racjonalnego odżywiania, czyli jeść często ale w mniejszych porcjach. Nie można dać się zwieść dietom, które gwarantują ustratę wagi w bardzo krótkim czasie. Konsekwencją tego są najczęściej dodatkowe kilogramy oraz wyniszczenie organizmu. Oto kilka najbardziej abstrakcyjnych diet, od których powinno się trzymać z daleka:

1. Dieta słoiczkowa (Baby Food diet):
Polega na wyłącznym spożywaniu gotowych dań dla małych dzieci. Chyba jedynym plusem tej diety jest fakt, że jest wygodna – nie musisz się martwić o gotowanie, zmywanie czy podgrzewanie posiłków, ale na tym chyba kończą się jej zalety. Dieta jest zbyt niskokaloryczna, uboga w witaminę C oraz błonnik oraz nie stymuluje wydzielania śliny (poprzez całkowite rozdrobnienie pokarmu). Ta dieta absolutnie nie powinna być stosowana przez aktywne dorosłe osoby.

 2. Dieta tasiemcowa:
Szok i niedowierzanie – połykanie tabletek z Chin za 1500 zł z pasożytem niewiadomego pochodzenia. To igranie ze zdrowiem a często i własnym życiem. Do najłagodniejszych konsekwencji takiej kurzy bóle brzucha. Często niestety “dieta” taka może się zakończyć nawet tragiczniej. Warto wiedzieć, że łykając larwę w naszym jelicie może rozwinąć się nawet kilkunastometrowy tasiemiec. Jeśli jednak połkniemy jajo pasożyt w tej formie może przemieszczać się po całym organizmie, atakując oczy lub niszcząc mózg. Kto da nam pewność, że magiczne tabletki nie zawierają niebezpiecznych jaj?

3. Odchudzanie przez naszycie na języku łatki:
Żadna dieta, która sprawia, że jedzenie przestaje być przyjemnością nie jest dla ciebie dobra. Ale fizyczny ból? To coś, czego jeszcze nie było. Na szczęście o tej diecie w Polsce jeszcze nie słyszano. W Stanach jednak zyskuje ona coraz większą popularność. Polega ona na chirurgicznym naszyciu na języku łatki w postaci siateczki. Dzięki niej zjedzenie jakiejkolwiek potrawy wywołuje ból nie do opisania. Łatkę taką nosisz na języku przez miesiąc, przyjmując w tym czasie wyłącznie płyny. Owszem, przez ten czas schudniesz nawet 10-15 kg, ale czy ta agonia jest tego warta? Abstrahując od bolesności samej diety, nie dostarcza ona organizmowi odpowiednich wartości odżywczych, nie mówiąc już o całkowitym pozbawieniu cię jakiejkolwiek radości z jedzenia

 na koniec dieta Martini i znowu brak słów!
Ta dieta naprawdę istniej i co gorsza, robi furorę w Stanach Zjednoczonych! Ufam, że do Polski nie dotrze moda na picie alkoholu zamiast jedzenia! Rezygnowanie z posiłków, aby móc się napić oraz wymiotowanie po alkoholu, tak w skrócie wygląda dieta, która może doprowadzić do marskości wątroby, problemów z pamięcią oraz choroby alkoholowej!



poniedziałek, 4 marca 2013

Kalorie


 Nasz organizm do procesów w nim zachodzących potrzebuje dużego nakładu energii, w ten sposób spalane są kalorie.  Podstawową przemianę materii, czyli PPM obliczamy poprzez pomnożenie masy ciała w kg przez 24 godziny:

PPM/dobę = 1 kcal * 24h * masa ciała

 Na przykład PPM u osoby ważącej 60 kg wynosi 1440 kcal. Oznacza to, ze tyle kalorii zużywa jej organizm na podstawowe procesy życiowe tj. oddychanie, pracę serca, układu pokarmowego, nerwowego, krążenie krwi, wzrost i utrzymanie stałej temperatury ciała- jeżeli znajduje się w korzystnych tzn. neutralnych warunkach.

 Te kalorie są spalane bez naszej interwencji. Jeśli jednak staramy się zrzucić zbędne kilogramy, musimy postarać się trochę bardziej. Najlepiej wybrać sobie jakąś aktywność fizyczną, w której czujemy się dobrze. Wybór jest bardzo dużyi. Zaczynając od jogi, a kończąc na zapasach albo grach zespołowych, jestem pewna , że każdy jest w stanie znaleść coś dla siebie. Potrzeba tylko trochę moblizacji.
Pogoda za oknem pozwala na coraz więcej aktywności plenerowych, dlatego nie warto się dłużej zastanawiać!

 Pod spodem zamieszczam tabelę, która pokazuje ile kalorii gubimy podczas wykonywania poszczególnych czynności. Jak wynika z tabeli, często przyjemne można połączyć z pożytecznym ;)

Miłego spalania kalorii ;)