Ostatnio w świecie diet pojawiła się nowa dieta stworzona przez dr Mosleya. Przez 2 dni w tygodniu spożywasz zaledwie 500- 600 kcal. Przez 5 pozostałych jesz to, co chcesz. W rezultacie nie tylko chudniesz, ale i poprawiasz stan zdrowia organizmu - przekonuje dr Michael Mosley. Do tego wcale nie musisz wyrzekać się na stałe ulubionych smakołyków.
Twórca diety, pewnego dnia trafił na badania o dobroczynnym wpływie krótkich głodówek. Stosowane co drugi dzień, raz w tygodniu albo kilka razy w miesiącu, działają szybciej niż klasyczne diety, w których spożywa się podobną, obniżoną ilośc kalorii przez kilka tygodni z rzędu. Poza tym, nie grożą efektem jojo, mają zbawienny wpływ na zdrowie i zapewniają dlugowieczność.
Jak to działa?
Gdy nie jemy albo jemy bardzo mało, organizm doznaje szoku i przestawia się na tryb naprawczy. Wtedy organizm robi sobie badania okresowe. Sprawdza co jest z nim nie tak i stopniowo pozbywa sie gluzkozy, glikogenu, tłuszczu, chorych komórek. Chudnie i zdrowieje.
Dlaczego dwa dni?
Żołądek przez ten czas zdąży sie skurczyć, więc potem będziemy jeść mniej. Poza tym przez dwa dni nasz metabolizm nie zdązy wyhamować, więc nie stracimy masy mięśniowej i nie dojdzie do spousztoszenia w naszym orgnizmie. Najlepiej jesli będą to dwa dni po sobie.
Rzeczywiście jemy co chcemy?
Dr Moseley twierdzi, że tak. Nawet slodko i tlusto. Po pewnym czasie i tak bowiem zmienimy sweoje nawyki żywieniowe. Uzdrowiony organizm przestanie sie domagać pączków i fast foodów, zaczniesz szybciej odczuwać sytość i twoje zwyczaje zmienią się same z siebie.
wtorek, 11 czerwca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
Przetrwać sesję
Cześć wszystkim!
Nadszedł w końcu upragniony dla wielu osób czerwiec. Koniec roku szkolnego, początek letnich wakacji, a na dworze coraz cieplej... Niestety nie wszyscy czekają z takim utęsknieniem na ten miesiąc. Dla studentów czerwiec kojarzy się z długimi, zarwanymi nocami na zakuwanie, licznymi kolokwiami i mnóstwem materiału do ogarnięcia w krótkim czasie. W końcu to miesiąc, w którym zaczyna się sesja letnia. Wszyscy żakowie mają ambicje żeby zdać egzaminy w pierwszych terminach i cieszyć się długo wyczekiwanymi wakacjami. Ale jak to zrobić skoro ani pogoda, ani ilość materiału do ogarnięcia temu nie sprzyja? W dodatku pojawia się On... STRES. Najgorszy doradca, potrafi sparaliżować i sprawić, że nie wiemy co ze sobą zrobić.
Jak sobie ze stresem poradzić i nie dać się zwariować?
Po pierwsze należy pamiętać o tym żeby się wysypiać. Podczas snu człowiek się odpręża i nie myśli o tym, co go czeka. Po drugie, jego organizm następnego dnia jest wypoczęty i ma siłę, aby radzić sobie ze stresem a umysł się przejaśni i będzie w stanie pojąć więcej materiału do nauczenia. Jeśli masz problem z uśnięciem, warto dla własnego zdrowia sięgnąć np. po szklankę mleka, która ułatwia zasypianie. Nie polecam nadużywać pigułek nasennych – ich efekt może być zupełnie odwrotny. Dlatego, gdy czujesz nadchodzący stres, po prostu się prześpij – to naprawdę dobry sposób na ukojenie nerwów.
Po drugie, dobrym sposobem na wyładowanie emocji jest sport. Może wydawać Ci się, że uprawianie sportu w czasie sesji, kiedy jest tyle do nauczenia się jest stratą czasu. Mylisz się! Żeby umysł mógł sprawnie pracować, ciało musi być w dobrej kondycji. Aktywność sportowa poprawia też samopoczucie i humor. Jeśli naprawdę nie umiesz się zmusić do jakichkolwiek ćwiczeń, to wyjdz chociaż na spacer. Przerwa w nauce i dotlenienie umysłu na pewno dobrze Ci zrobi.
Pamiętaj o zdrowym jedzeniu. Jedz regularnie i często, ale w małych ilościach. Wybieraj produkty bogate w białko i tłuszcze omega-3 i omega-6, a także w naturalne węglowodany, takie jak owoce i warzywa. W okresach dużego obciążenia psychicznego i fizycznego sięgaj po suplementy diety - magnez, witaminy B6 i B12 oraz kwas foliowy, które przeciwdziałają wyczerpaniu i dają uczucie wypoczętego i przejrzystego umysłu.
Wciąż bardzo dobre są domowe sposoby na odprężenie. Bo to właśnie relaks pozwala lekko się odstresować. Czy masz jakąś ulubioną, spokojną piosenkę, która pomaga Ci się rozluźnić? Może to właśnie przed stresującą sytuacją (albo w trakcie jej trwania) warto słuchać tej melodii non stop przez cały wieczór? Równie dobra jest niezawodna książka, która (choćby pobieżnie) pozwala przenieść myśli dalej od stresującego wydarzenia. Innym sposobem na stres jest relaksująca kąpiel czy… świece i olejki eteryczne.
A jak wy radzicie sobie ze stresem?
Macie jakieś sprawdzone sposoby?
Powodzenia w tym trudnym okresie, dla wszystkich studentów ;)
Nadszedł w końcu upragniony dla wielu osób czerwiec. Koniec roku szkolnego, początek letnich wakacji, a na dworze coraz cieplej... Niestety nie wszyscy czekają z takim utęsknieniem na ten miesiąc. Dla studentów czerwiec kojarzy się z długimi, zarwanymi nocami na zakuwanie, licznymi kolokwiami i mnóstwem materiału do ogarnięcia w krótkim czasie. W końcu to miesiąc, w którym zaczyna się sesja letnia. Wszyscy żakowie mają ambicje żeby zdać egzaminy w pierwszych terminach i cieszyć się długo wyczekiwanymi wakacjami. Ale jak to zrobić skoro ani pogoda, ani ilość materiału do ogarnięcia temu nie sprzyja? W dodatku pojawia się On... STRES. Najgorszy doradca, potrafi sparaliżować i sprawić, że nie wiemy co ze sobą zrobić.
Jak sobie ze stresem poradzić i nie dać się zwariować?
Po pierwsze należy pamiętać o tym żeby się wysypiać. Podczas snu człowiek się odpręża i nie myśli o tym, co go czeka. Po drugie, jego organizm następnego dnia jest wypoczęty i ma siłę, aby radzić sobie ze stresem a umysł się przejaśni i będzie w stanie pojąć więcej materiału do nauczenia. Jeśli masz problem z uśnięciem, warto dla własnego zdrowia sięgnąć np. po szklankę mleka, która ułatwia zasypianie. Nie polecam nadużywać pigułek nasennych – ich efekt może być zupełnie odwrotny. Dlatego, gdy czujesz nadchodzący stres, po prostu się prześpij – to naprawdę dobry sposób na ukojenie nerwów.
Po drugie, dobrym sposobem na wyładowanie emocji jest sport. Może wydawać Ci się, że uprawianie sportu w czasie sesji, kiedy jest tyle do nauczenia się jest stratą czasu. Mylisz się! Żeby umysł mógł sprawnie pracować, ciało musi być w dobrej kondycji. Aktywność sportowa poprawia też samopoczucie i humor. Jeśli naprawdę nie umiesz się zmusić do jakichkolwiek ćwiczeń, to wyjdz chociaż na spacer. Przerwa w nauce i dotlenienie umysłu na pewno dobrze Ci zrobi.
Pamiętaj o zdrowym jedzeniu. Jedz regularnie i często, ale w małych ilościach. Wybieraj produkty bogate w białko i tłuszcze omega-3 i omega-6, a także w naturalne węglowodany, takie jak owoce i warzywa. W okresach dużego obciążenia psychicznego i fizycznego sięgaj po suplementy diety - magnez, witaminy B6 i B12 oraz kwas foliowy, które przeciwdziałają wyczerpaniu i dają uczucie wypoczętego i przejrzystego umysłu.
Wciąż bardzo dobre są domowe sposoby na odprężenie. Bo to właśnie relaks pozwala lekko się odstresować. Czy masz jakąś ulubioną, spokojną piosenkę, która pomaga Ci się rozluźnić? Może to właśnie przed stresującą sytuacją (albo w trakcie jej trwania) warto słuchać tej melodii non stop przez cały wieczór? Równie dobra jest niezawodna książka, która (choćby pobieżnie) pozwala przenieść myśli dalej od stresującego wydarzenia. Innym sposobem na stres jest relaksująca kąpiel czy… świece i olejki eteryczne.
A jak wy radzicie sobie ze stresem?
Macie jakieś sprawdzone sposoby?
Powodzenia w tym trudnym okresie, dla wszystkich studentów ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)